sobota, 14 maja 2016

Wielki Błękit

  Mówi się, że błękitne agaty mają właściwości kojące dla ducha, relaksujące, łagodzą stres i napięcia nerwowe. I coś w tym chyba jest :)




Nie, żebym była jakoś przesadnie zestresowana, trzymam się we względnej normie ;)

  Praca nad obszywaniem tego kamienia szła mi wyjątkowo spokojnie, aż się dziwię, bo to nie zawsze takie oczywiste. Koraliki układały się grzecznie na swoich miejscach, nici nie szalały z plątaniem się i supełkami, plany i wyliczenia sprawdzały się w praktyce, nie zabrakło mi kryształków...




Nawet igła tylko się wykrzywiła, nie złamała :)




Były takie momenty, że tylko czekałam, aż coś się wysypie. Zwykle to zdarza się na samym końcu pracy, ostatnie kółko obszywania, ostatnie zaciągniecie nici, ostatnie przycięcie... i takie tam pułapki.




 Tym razem zadziałała chyba magia błękitnego agatu.
Ja poproszę tak częściej! :)





Kamień jest obszyty koralikami Toho i kryształkami Fire Polish, całość podszyta skórą, zawieszona na sznurze "herringbone" także zrobionym z koralików.

2 komentarze:

  1. Uwielbiam agat. A także wszelkie kamienie. Są cudowne i działają zdecydowanie kojąco. Naszyjnik jest boski. Genialna robota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agaty w ogóle są niesamowite - masa odmian i kolorów :) Dziękuję za miły komentarz!

      Usuń